| usiakblog - archiwum: wszystko w normie |
| Strona główna |
wszystko w normieDawno nie pisałam - cóż, brak czasu. Od października wróciłam do pracy, Młoda do babci jeździ - a to teraz od nas 40 km, więc jest wyzwanie logistyczne, szczególnie zimą... Jakoś dajemy radę, no bo nie ma innego wyjścia. A w międzyczasie (a tego czasu to ciagle mało) wyskakują różne inne sprawy... Np. w niedzielę chciałam odkręcic ogrzewanie w jednym z kaloryferów, i tak kręciłam, że mi pokrętło w rece zostało, a cała woda z c.o. wypłynęla na pokój... Szczęście w nieszczęściu, że na pokój, który jest jeszcze nie wykończony i poszło na wylewkę, a nie np. na panele... Ale i tak masa zamieszania, bo to niedziela, wieczór, mróz, a ogrzewanie nie działa... Chciałam wkleic jakieś aktualne foto mojego dzidziula, ale nie dam rady z pracy - korporacja poblokowała część stron. Trudno - wkleję z domu. W wolnej chwili. Jak ją znajdę... 2010-01-21 12:30:44 skomentuj (2) |