Strona główna

co w życiu wazne?


Czasami wchodzę na naszą-klasę - obejrzeć fotki dodane przez znajomych, zerknąć czy pojawił się ktoś nowy itp.
I dzisiaj tej zajrzałąm na tą stronkę i obejrzałam zdjęcia dodane przez koleżankę z liceum. Z tych wakacji, z poprzednich... Grecja, Włochy... I taka mi zazdrość piknęła, że ja też bym chciała, że ja też marzyłam o podróżach i zwiedzaniu swiata... I tak mi sie smutnawo zrobiło...
Ale w tym momencie Alutek stęknęła przez sen i tak sobie pomyślałam - czy ja bym się z tą koleżanką chciała zamienić? No nie! Na pewno nie. W końcu to mój wybór był, żeby ten kredyt wziać (jeszcze tylko 29 lat i 1 miesiac spłacania...) i żeby ten mały człowieczek się na świecie pojawił. I że mam kochanego męża (i nie wazne, że czasem mnie do szału doprowadza, ja jego zresztą też) i wspaniałą córeczkę. I pozwiedzać świat jeszcze możemy.
A ta koleżanka - owszem, podróżuje, ale jest sama. I nawet przyjacół za bardzo nie ma. I tak było od liceum (wzesniej jej nie znałam). Jakaś ciężka do lubienia była i do facetów też szczęścia nie miała.
Więc nie chciałabym sie jednak zamienić. Jeżdzić i zwiedzać różne zakatki, a potem móc się tym pochwalić tylko na naszej klasie. Nie mieć z kim powspominać.... Smutne to jakieś. I juz nie zazdroszczę, nawet mi trochę jej żal...

2009-08-10 02:29:44 skomentuj (4)